Błonica, bardzo niebezpieczna choroba zakaźna, która zaczyna siać postrach w niektórych miejscach w Polsce, nie jest na razie zagrożeniem w Tarnowie. – Nie odnotowaliśmy przypadku zachorowania na błonicę. Ostatni taki przypadek w Tarnowie miał miejsce w 1993 roku. Zachorował wtedy 29-letni mężczyzna, który dłuższy czas przebywał poza granicami Polski – informuje Joanna Jagieła, zastępczyni dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tarnowie. Nie znaczy to jednak, że błonica się nie pojawi. Wszystko zależy od szczepień.
Specjaliści nie mają złudzeń, że najskuteczniejszym sposobem zapobiegania błonicy jest szczepienie. U osób nieuodpornionych choroba może mieć ciężki przebieg i prowadzić do licznych powikłań oraz śmierci. – W Polsce szczepienia przeciwko błonicy objęte są obowiązkiem od połowy lat 50-tych XX wieku. Pełny cykl szczepień obejmuje cztery dawki podstawowe u dzieci do 1,5 roku oraz trzy dawki przypominające w 6, 14 i 19 roku życia.
Wykonanie pełnego cyklu szczepień zapewnia wysoką ochronę przed zachorowaniem, wynoszącą nawet 99 procent. Osobom dorosłym zaleca się co dziesięć lat szczepienia przeciw błonicy pojedynczą dawką przypominającą w połączeniu ze szczepieniem przeciwko tężcowi i krztuścowi – dodaje dyrektorka.
To tylko fragment tekstu… |
![]() REKLAMA (2)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI już od 4 zł! Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |